Top

Pinkdot Lab: Kamera Sony DCR-HC62E

Lipiec 1, 2008






Przedmiotem naszego testu tym razem była kamera video Sony DCR-HC62

Podstawowe cechy, funkcje i parametry kamery (według informacji producenta):

  • nagrywanie obrazu o standardowej rozdzielczości, zapis na kasetkach Mini DV
  • przetwornik o rozdzielczości 1 megapiksela
  • obiektyw Carl Zeiss Vario Tessar z zoomem optycznym x25
  • stabilizator obrazu Super Steady Shot
  • możliwość użycia jako kamery internetowej
  • zapis fotografii o rozdzielczości 1 megapiksela (na karcie Memory Stick)
  • Test został zlecony ‚niedzielnemu wideoamatorowi’ (czyli bądź co bądź reprezentantowi grupy docelowej produktu) i polegał na… filmowaniu ‚czego się da’, w przypadkowych warunkach oświetleniowych.
    Testujący pogrzebał także w menu i opcjach kamery (nie zaglądając do instrukcji obsługi!).

    Na zakończenie testu materiały zostały przegrane na komputer i na tym komputerze obejrzane…

    A jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda Sony DCR HC62E ‚testowana’ przez modelkę Iwonę zapraszamy do działu Dziewczyny i Gadżety 😉

    Co wynika z testu:

    Co nam się podobało
    • dobra jakość obrazu, dobre odwzorowanie kolorów – ale przecież tego oczekujemy kupując kamerę… Nie mierzyliśmy specjalistycznym sprzętem parametrów – po prostu podłączyliśmy kamerę do telewizora. Tak pewnie zrobi znaczna większość uźytkowników…
    • niezły obiektyw (brak widocznych zniekształceń) ze spoooorym zoomem optycznym; taki zoom się przyda zwłaszcza początkującym operatorom, dla których zoomowanie ‚od dechy do dechy’ w czasie nagrania jest zdaje się podstawowym elementem sztuki filmowej 😉
    • Tryb ‚easy’ włączany jednym przyciskiem. Tryb ‚easy’ przeznaczony jest dla początkujących użytkowników (ale przyda się też tym leniwym i tym bardziej zaawansowanym potrzebujących uchwycić coś ‚na szybko’ bez ‚grzebania’ w opcjach)
    • ‚Wbudowana’ osłona obiektywu (nie zgubimy ‚dekielka’ bo … go nie ma)
    • rozsądna cena
    Co nam się nie podobało
    • Ergonomia. Niestety… po wsunięciu palców pod pasek (uchwyt) – czyli ‚standardowa pozycja pracy’ – uźywanie dzwigienki zoomu powoduje szybkie zmęczenie dłoni. A próba zmiany trybu pracy zapis video/zdjęcia/odtwarzanie przy pomocy głównego przełącznika bez wysunięcia dłoni z uchwytu to już prawdziwa gimnastyka…
    • Membranowe klawisze pod ekranem LCD (zapis start/stop i zoom) – wymagają pewnej siły by je nacisnąć. Niepożądany skutek? Poruszenie kamery przy włączaniu/wyłączaniu zapisu lub transfokacji. Zresztą… każde dotknięcie ekranu LCD (wybór opcji menu) powoduje to samo zjawisko. My wolimy chyba jednak zwykłe guziki na obudowie…
    • Niezbyt konsekwentnie rozwiązane menu: raz mamy prostokatne pola, drugi raz karuzelę z opcjami. Karuzela wygląda efektownie ale wolelibyśmy więcej konsekwencji…
    • W zakłopotanie wprowadził nas napis ‚nagraj’ pojawiający się… po wciśnięciu przycisku ‚nagrywanie’. Przecież już… nagrywamy! Drobiazg ale…
    • Ładowanie akumulatora w kamerze. Niestety coraz więcej producentów stosuje takie rozwiązanie. A co w przypadku, gdy mamy dwa akumulatory, jednego chcemy używać a drugi w tym samym czasie ładować? Pewnie ‚trzeba coś dokupić’ 🙁
    • I jeszcze jedno (mamy nadzieję, że firma Sony Poland jeszcze nam kiedyś coś wypożyczy do testów po przeczytaniu tego fragmentu…).Wtyk zasilacza jest bardzo podobny do wtyku mini Firewire (czy iLink w nomenklaturze Sony). A gniazdo zasilania w kamerze jest tuż obok gniazda Firewire… Przyznajemy się. Probowaliśmy (fakt, było ciemno, nie patrzyliśmy na napis) wcisnąć wtyczkę ‚na wyczucie’ i dopiero po chwili zorientowaliśmy się, że to nie to gniazdko… Na szczęście nic nie wybuchło ani się nie spaliło… Ale nie wszyscy mogą mieć takie szczęście, prawda?
    Czego nie sprawdziliśmy
    • dołączonego oprogramowania Picture Motion Browser
    • czasu pracy na bateriach w ‚normalnych’ warunkach eksploatacyjnych (zakładamy, że producent pisze prawdę w instrukcji…)
    • pracy jako kamery internetowej
    • jakości zdjęć… cóż, nie jesteśmy fanami wykorzystywania kamery wideo do pstrykania fotek
    Wrażenia i wnioski
    • stosunkowo niedroga sympatyczna kamera dla początkującego (ale wymagającego) użytkownika

    Podsumowanie:

    Wzornictwo, budowa trudno od tego typu produktu w tej cenie oczekiwać wysublimowanych wrażeń estetycznych… jest przyzwoicie ale mały minus za ‚plastikowość’
    Ergonomia, wygoda obsługi niestety nie mogliśmy dać więcej (patrz ‚co nam się nie podobało’)
    Funkcje podstawowe funkcje w tej klasie kamer, czyli wszystko, czego można oczekiwać
    Wyposażenie, instrukcja obsługi OK ale minus za brak kabla Firewire (iLink) – zwłaszcza w sytuacji, gdy kamerę kupi początkujący użytkownik
    Cena Bez zastrzeżeń, cena na poziomie cen podobnych produktów konkurencji (przyjmując średnią cenę ze sklepów internetowych, czyli około 1000 zł – cena w dniu 26 czerwca) choć oczywiście nie jest to najtańsza kamera SD DV na rynku
    Ocena sumaryczna 8/10 z czystej matematyki wyszło trochę mniej ale podnieśliśmy końcową ocenę za, powiedzmy, ‚dobre wrażenie ogólne’

    Gdzie kupić kamerę Sony DCR-HC62? Informacje o Autoryzowanej Sieci Sprzedaży Sony znajdziecie na tej stronie choć my oczywiście zachęcamy do szukania dobrych ofert w sklepach online!

    Komentarze

    Comments are closed.

    Bottom